piątek, 4 listopada 2016

JESIENNE REFLEKSJE: TOKSYCZNE ZWIĄZKI.




     Jesień to taka pora roku, która często skłania nas do refleksji i patrzenia wstecz. Wracają do nas wspomnienia, do których niekoniecznie my sami chcemy wracać ale cóż, takie uroki jesieni.
     Zapewne większość z was spotkała się już z określeniem "toksycznego związku" jednak pewnie nie każdy go doświadczył. Dla mnie toksyczny związek określa relacje między ludźmi, w  których  nie tylko występuje przemoc fizyczna ale także takie, w których jedna bądź obie ze stron znęcają się nad sobą psychicznie. Czemu wybrałam taki temat? Ponieważ sama w takim związku byłam i wiem jak ciężko jest się z niego wydostać. 


           Domyślam się, że duża część z was może myśleć sobie - co ja, osiemnastoletnia gówniara może wiedzieć o życiu i jakichś toksycznych związkach. Sęk w tym, że do trafienia w toksyczny związek nie trzeba być dorosłym człowiekiem z ogromnym doświadczeniem życiowym, może to spotkać każdego, niestety. Toksyczne związki nie występują tylko w sferze uczuciowej
damsko - męskiej ale często wbrew pozorom toksyczne relacje występują również w kontaktach koleżeńskich, zwłaszcza między kobietami. Ja jednak byłam w toksycznym związku sfery uczuciowej i właśnie ten temat chciałabym dziś poruszyć.

           Związek ten trwał siedem miesięcy, z tej obecnej perspektywy widzę, że był to najbardziej niszczący mnie okres w moim życiu. Kłótnie, wyzywanie, poniżanie to była moja codzienność. W tamtym czasie to do mnie nie docierało, no bo przecież on zawsze był złośliwy i wredny, przecież nie robił mi tego celowo, taki był i takim go zaakceptowałam, nie powinnam go denerwować, to moja wina. Zawsze byłam osobą silną psychicznie, nigdy nie przywiązywałam się do nikogo i niczego z racji tego, że będąc dzieckiem nauczyłam się, że ludzie często odchodzą, układają sobie własne życie i taka jest kolej rzeczy. I nagle pojawił się w moim życiu ON, na początku zwykły kolega, później jedyna osoba, na której mi zależało. Stopniowo uzależniałam się od niego. Trzeba było zerwać kontakt z kolegami i przyjaciółmi z powodu zazdrości? Nie ma problemu, przecież i tak oni nic dla mnie nie znaczą. Z czasem musiałam zrezygnować z koleżanek, nauki, rodziny. Ograniczał mi wszystkie kontakty, chcąc stać się moim jedynym oparciem. "Nie masz nikogo poza mną" stało się później swego rodzaju szantażem, bo rzeczywiście nie miałam już nikogo. Nasz związek z zewnątrz wyglądał idealnie, nigdy nie powiedział na mnie złego słowa przy kimś, jednak na osobności było zupełnie inaczej. Nie mówię, że ja byłam bez winy bo nikt nie jest święty. Każdy z nas ma jednak wewnętrzne bariery, których nie jest w stanie przekroczyć. Tak też było ze mną, on przekroczył jedną z tych barier i dzięki temu udało mi się wydostać z tego toksycznego związku bo ja nie byłam w stanie tego zaakceptować. Wcześniej próbowałam odchodzić wiele razy ale nieskutecznie. Prośby i obietnice, że będzie lepiej, że to się już nie powtórzy sprawiały, że nie potrafiłam odejść. Ale zawsze się powtarzało a z miesiąca na miesiąc stawało się coraz gorzej. Jeśli raz pozwolisz komuś na poniżanie siebie, traktowanie jak rzeczy i własności to, to się już nie zmieni. Podstawą jest dostrzeżenie samemu tego jak ta osoba nas traktuje. Słowa innych ludzi, mimo że słuszne i tak nie są brane pod uwagę będąc tak zauroczonym drugą osobą.
           Czytelniku, jeśli żyjesz w relacji, w której nie czujesz się szczęśliwy, w której druga osoba dowartościowuje się na Tobie to zrezygnuj z niej. Naprawdę, nie warto tego dalej ciągnąć. Nie daj sobie wmówić, że jesteś gorszy, że nie znajdziesz nikogo lepszego. Nie usprawiedliwiaj sam przed sobą drugiej osoby, która Cię krzywdzi. Przestań żyć w strachu, że bez tej osoby sobie nie poradzisz. Przestań żyć nadzieją, że to się zmieni, bo się nie zmieni. Im szybciej zdasz sobie z tego sprawę, tym lepiej dla Ciebie.

A czy wy mieliście doświadczenie z toksycznymi relacjami?

54 komentarze:

  1. Na szczęście, nie doświadczyłam nigdy tak toksycznej relacji. Jestem z moim chłopakiem dopiero 3 miesiąca, ale nie ograniczamy swojej wolności. Chodzi mi o to, że mimo bycia razem mamy swoich znajomych, przyjaciół.
    Pozdrawiam ^^
    https://lamytocwaniaczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie miałam takowego doświadczenia uczuciowego, całe szczęście. Dlatego Ci współczuję i gratuluję, że się uwolniłaś od takiego człowieka. Ja jestem teraz w szczęśliwym związku i nigdy nie miało miejsca takie zachowanie z jego strony. Mam nadzieje, że w przyszłości spotkasz kogoś bardziej wartościowego. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z pewnością spotkam a Tobie życzę szczęścia w obecnym związku :)

      Usuń
  3. Osobiście tego nie doświadczyłam, ale pewien ze związków mojej siostry właśnie taki był. Wszyscy próbowali jej to uświadomić a ona brnęła w to dalej, bo go kochała... Ale to była chora miłość, bo nie można żyć z kimś, kto próbuje cię odciąć od wszystkich twoich bliskich i czasem traktuje gorzej niż psa... No a gdyby kochał to przecież by tak nie robił... Toksyczne związki to trudny temat i choć wszyscy wiemy o czym mowa w teorii to w praktyce nie jesteśmy w stanoe trzeźwo ocenić sytuacji i nie czujemy, że ten związek rzeczywiście jest toksyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym miłość do osoby, która nas krzywdzi nie pozwala nam zrezygnować z tego człowieka, bo mamy nadzieję, że jednak jego obietnice, że bedzie lepiej to nie tylko słowa rzucone na wiatr.
      Pozdrawiam.
      maksimilion.blogspot.com

      Usuń
  4. Współczuję, że musiałaś przejść przez coś takiego, ale dobrze, że na czas od niego odeszłaś. Toksyczne związki to trudny temat, ale warto go poruszać, ponieważ zasługuje na uwagę. Pozdrawiam ! /~Claydi
    Nasz blog - Zapraszam :) http://unpredictabble.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej :( Podziwiam osoby, które potrafią wyjść z takiego związku :* Według mnie toksyczny związek to nie miłość, to chęć posiadania kogoś na wyłączność jak rzeczy...

    Zapraszam! Jeśli ci się spodoba, zostań moim stałym czytelnikiem. Będzie mi mega miło <3
    gabrielle-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Z każdym kolejnym wpisem, jestem coraz bardziej zakochana w Twoim blogu <3 dla mnie zdjęcia mega. Jesteś dziewczyną, która może jeszcze wiele osiągnąć, bo stać Cię na to. Dodatkowo tak świetnie piszesz, życzę powodzenia
    Pozdrawiam

    http://kaarollkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam to i nawet nie wiesz jak wiele mamy wspólnego. Dobrze, że wydostałaś się z takiej relacji i życzę Ci aby było już tylko lepiej i lepiej. Powodzenia kochana!

    Obserwuję :) TEYZZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam cały post słowo w słowo ,wiesz przede wszystkim dlaczego? Przez 3,5 roku byłam w związku,który niedawno się rozleciał. Już dawno powinien się był skończyć,ale ja nie chciałam odejść od niego,bo ubzdurałam sobie,że bez niego sobie nie poradzę. Chciałam teraz spojrzeć na to,czy to rzeczywiście był toksyczny związek,twój post pomógł mi go trochę bardziej określić ,bo biłam się z myślami,czy tak rzeczywiście było czy nie. A wiesz co? Myślałam,że bez niego jestem nikim,a tak na prawdę dopiero teraz wychodzę na prostą i jestem dużo lepszą osobą,bez niego jest mi znacznie lepiej,a wydawało mi się,że ten związek to jedyne,co powinno mnie interesować w życiu. No cóż,jestem w tym samym wieku ,co Ty i było mi trudno rozejść się po 3,5 roku (byłam z tym gnojkiem od gówniarza :D) ,ale ważne,że teraz będziemy szczęśliwe :)
    Życzę powodzenia i w wolnej chwili zapraszam do siebie - kikawww.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również życzę powodzenia i samych udanych związków :) a na twojego bloga na pewno zajrzę.

      Usuń
  9. Bardzo wartościowy post. Podziwiam Cię, że wytrzymałaś tyle miesięcy, a z drugiej strony bardzo współczuje. Nie potrafię sobie wyobrazić co ja bym robiła w takiej sytuacji, ale to pewnie dlatego, że nigdy taki związek mi się nie przydarzył, ani nikomu z mojego otoczenia również. Mam nadzieje, ze już wyszlas na prostą i odnowiłas znajomości, które musiałaś zakończyć xxxxx

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, współczuje tego związku, ja raczej mogę powiedzieć że niedawno zerwałam kontakt w dziewczyną, z którą byłam w takiej relacji koleżeńskiej, chciała mi wmawiać różne rzeczy. Choć mam z nią kontakt, bo jesteśmy w jednej klasie ja raczej z nią nie rozmawiam!

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Na całe szczęście nie miałam toksycznego związku. Toksyczne znajomości- były. Już dawno zerwane. Na szczęście. Dziewczyny, Panowie- nie dajcie się wciągać w takie relacje. Nie warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na szczęscie w toksycznym związku nie byłam, ale moja mama owszem, czego byłam świadkiem, więc wiem, że jest to najgorsze co może być.

    Obserwuję.

    www.mvrcelia.blogspot.com zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na szczęście ja nigdy czegoś takiego nie przeżyłam :)
    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow! Wpadłam przypadkiem na twojego bloga i jest świetny! Strasznie mi się tu spodobało. Bardzo ciekawie piszesz , wygląd bloga jest estetyczny. Na pewno muszę wpadać tu częściej :)
    Pozdrawiam,
    Youboost.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Współczuję Ci takich doświadczeń :( Ja w pewnym sensie też mam doświadczenie w czymś takim. Co prawda nie w związku bo nawet nigdy nie miałam chłopaka, ale miałam dwie "przyjaciółki". Chodziłam wtedy do podstawówki. Można pomyśleć, że jakie taki dzieciak może mieć problemy. A jednak. Moja pierwsza "przyjaciółka" uzależniła mnie od siebie. Traktowała jak swoją własność, byłam na każde jej skinienie. Nierzadko miewałam przez nią problemy. A gdy tylko w naszym towarzystwie zjawiał się ktoś "ciekawszy" i "ważniejszy" ode mnie to miała mnie gdzieś, totalnie mnie olewała. Moja kolejna "przyjaciółka" wyjechała z rodzinnego miasta, w którym mieszkałam i utrzymywałam z nią kontakt jedynie przez internet. Na początku było super, ale potem odkryłam, że mnie oszukuje i wstydzi się "przyjaźni" ze mną. Cóż... na szczęście to przeszłość. Teraz już nie daję sobą manipulować. Pozdrawiam i życzę Ci, żebyś już nigdy nie wpadła w to bagno.
    http://hamster-and-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że wyciągnęłaś wnioski z tej "przyjaźni" bo dzięki temu teraz potrafisz patrzeć na ludzi bardziej ostrożnie. Również pozdrawiam i życze samych szczerych i prawdziwych przyjaźni! :)

      Usuń
  16. Nie wiem czy ja bym opowiedziała o takich doświadczeniach w internecie, ale gratuluję odwagi, jak już tutaj jesteśmy szczerzy to sama miałam tak właśnie relacjach koleżeńskich..

    Obserwuję i zapraszam do mnie :) michalinm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. wow bardzo współczuje Ci, że przez to wszystko przszłaś ale najważniejse, że z tego wyszłaś.
    obserwuję i zapraszam do mnie
    http://bygigisa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Osobiście nie spotkałam się z taką relacją. Bardzo dobrze, że wyszłaś z takiej relacji. Naprawdę Cię podziwiam! :)
    Pozdrawiam,
    Szwajka (kilk)

    OdpowiedzUsuń
  19. Naprawde bardzo ci wspolczuje ze doswiadczylas takiego zwiazku nie wyobrazam sobie zeby partner ponizal i tak traktowal drugiego. Na cale szczescie sama nigdy nie mialam takiej sytuacji i mam nadzieje ze tak zostanie bo wiadomo ze taki zwiazek odbija sie na nas samych.
    Zycze ci zeby twoje inne zwiazki byly udane i szczesliwe kochana <3

    Versjada
    Youtube

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny blog. Bardzo przejrzysty, piękne zdjęcia i interesująca tematyka! Napewno będę wpadać częściej! �� Pozdr. A. ��
    http://antoinette77.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  21. Doświadczyłam tego w relacjach koleżeńskich niestety

    Mój blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy w takiej relacji nie byłam, za co jestem swojemu losowi naprawdę wdzięczna. Może poczęści to kwestia tego, że tak jak ty kiedyś, ja nie przywiązuję się do ludzi, a właściwie to staram się nie przywiązywać i mam taką blokadę, że do pewnego stopnia jestem w stanie zaufać, ale nie do końca.
    Nawet w relacjach przyjacielskich mi się to nie zdarzyło, bo przyjaciół zbyt wielu nie mam ale są to osoby bardzo zaufane, które długi czas musiały na to zaufanie czekać.
    W każdym razie bardzo współczuję, że musiałaś się męczyć w takim związku :c
    💦YOZIZIRA.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo dużo, na szczęście nie miałam takiej sytuacji, ;-(

    http://kamilaocieczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim zdaniem toksyczni ludzie czy relacje z nimi zawsze będą. Jak ze wszystkich wydarzeń w swoim życiu trzeba wyciągnąć wnioski i iść dalej.
    Pozdrawiam, sleeplessGabe :) :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Podziwiam Cię, że byłaś w stanie opublikować taki post, bo miałam podobne przeżycia, ale nigdy nie odważyłabym się opublikować tego na blogu czy gdziekolwiek w internecie.. Teraz gdy patrzę na to "po wszystkim" to z jednej strony cieszę się, że stało się co się stało, bo wiele mnie to nauczyło.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://lucky-veronica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja na szczęście nigdy nie tkwiłam w toksycznym związku i nawet szczęśliwie wyszłam za mąż :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w poście TU ? Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja osobiście lubię tą porę i to właśnie ze względu na przemyślenia dużo mi to daje i mnie uczy. Co do relacji miałam wiele toksycznych ale chyba jestem osobą która z tym walczy i jak najszybciej pozbywam się takich ludzi i znajomości z mojego życia :)
    -Mój blog-

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam doświadczenie z toksyczną relacją, jednak nie był to związek. Miałam kiedyś przyjaciółkę, która okropnie mnie wykorzystywała, może to była moja wina, bo jej ulegałam. Z wiekiem stałam się w jakiś sposób odporna na toksyczne relacje. Nie dopuszczam do siebie ludzi aż w takim stopniu, nie ufam na sto procent, nie daję sobą manipulować. Myślę, że wolę siebie jako zimną kobietę.

    http://shizuko-ai.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że na takie rzeczy sami nie mamy wpływu, bo jesteśmy tak psychicznie manipulowani i nie zdajemy sobie sprawy z powagi sytuacji! Życzę szczęścia w dalszych relacjach:)
    https://uglyographyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Myślę,że każdy trafił choć raz na toksyczną relację, czy to w związku uczuciowym czy też w relacji koleżeńskiej. Najważniejsze to umieć powiedzieć 'dość!' zanim zniszczy nas tak do końca.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ojej, życie w takim związku musiało być straszne :( cieszę się, że z tego wyszłaś! <3
    http://juliamastalerz.blogspot.com/2016/11/pometek-2016.html?m=1 u mnie nowy post, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przykro mi że musiałaś przeżyć coś takiego. Toksyczne związki bez wątpienia są przykrym doświadczeniem dla każdego, zwłaszcza dla osoby delikatnej i bardzo uczuciowej. Ja nie miałam w swoim życiu takiej sytuacji, jestem szczęśliwa z moim chłopakiem :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Taki związek to masakryczna rzecz, współczuje! ;*
    Zapraszam!
    https://zanetatomaszek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. bardzo ci współczuję, ja na szczęście nigdy nie doświadczyłam takiego czegoś :( nie wiem co mam powiedzieć

    co powiesz na wspólną obs? ja już i to z ogromną chęcią
    http://justemsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Zauważyłam, że każdy 'cudowny i wieczny' związek po kilku miesiącach zamienia się w piekło, z którego ciężko jest się wydostać ehh już chyba taka kolej rzeczy, ale i tak to przykre
    Sannness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja czegoś takiego nie doświadczyłam i wolałabym, żeby tak zostało.
    Cieszę się, że udało Ci się wydostać z tego związku.
    https://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Współczuję życia w takim związku... to okropne!
    Niekiedy faceci traktują kobiety jak rzeczy!
    obserwuje
    Mój blog - kliknij! <3

    OdpowiedzUsuń
  38. tez bylam w toksycznym zwiazku, w sumie oboje robilismy sobie na zlosc:/
    NOWY POST! <3
    http://dorey-doorey.blogspot.com/2016/11/everyone-has-their-own-story-zaful.html

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  40. Na szczęście nigdy nie byłam w takim związku, nie mogę zrozumieć zazdrości o rodzinę, przyjaciół. Owszem o płeć przeciwną to już bardziej zrozumiałe, ale zazdrość o kontakty z bliskimi ? trzeba być niesamowitym egoistą ! Dobrze, że zakończyłaś ten związek :)

    Obserwuję :*
    http://wazkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. "Tak trudno jest odejść - dopóki się nie odejdzie. A wówczas to najłatwiejsza rzecz pod słońcem". Na szczęście nigdy tak nie miałam :/.
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja na szczęście nigdy nie byłam w takim związku, ogólnie unikałam bliższych kontaktów damsko-męskich, przekraczających sferę czystej przyjaźni. Aż do momentu, w którym poznałam mojego pierwszego, obecnego partnera, ale nie o tym....

    Toksyczne związki tak naprawdę są codziennością, a najgorsze, że osoby, które w takich się znajdują nie zdają sobie z tego sprawy. Uważają to za normalne, bo przecież tak jest, było od samego początku i będzie. On kocha mnie, ja kocham jego (czy też ona kocha mnie, ja kocham ją - w przypadku mężczyzn). Co gorsze, nie raz takie osoby uświadamiają sobie to kiedy jest już za późno, są zbyt związane z drugą połówką lub tak się jej boją, że nie chcą robić czegoś co jeszcze bardziej pogorszy ich sytuację.

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Aktualnie mam okazję obserwować jak bliska mi osoba zmaga się ze skutkami podobnej relacji. Nie jest to nic przyjemnego. obserwuję, MAVSELINA :)

    OdpowiedzUsuń
  44. oj tak, z toksycznego związku baardzo ciężko się wydostać, bo po pierwsze trzeba zacząć zdawać sobie sprawę, że się w nim jest, a to nie jest proste. i później trzeba naprawdę ciężko pracować nad swoją silną wolą, bo mnie się zdarzało mnóstwo powrotów, bo nie byłam w stanie wytrzymać i powiedzieć definitywnego "nie". ;/
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. fajne zdjęcie!
    Sama byłam w toksycznym związku,wiesz lepiej zostawić to,co nas sprowadza nas na dno i iść do przodu!

    http://www.strong-power.pl/

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja na szczęście nie byłam w żadnym toksycznym związku, a Tobie bardzo współczuję ;/

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Przedewszytskim bardzo współczuje, bo to jednak napewno nie było nic ciekawego, ale najważniejsze, że już po wszystkim, oraz że się uwolniłaś. Powodzenia na nowej drodze ❤️

    "http://sharpeee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Miałam taką toksyczną relację z jednym z rodziców, dziś już nie utrzymujemy kontaktu, było warto ;)

    http://wieczorekm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. przejmujący post!!!

    Zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komenatarz i poświęconą uwagę. Miło mi będzie jeśli mnie zaobserwujesz i pozostaniesz ze mną na dłużej, to daje mi mega kopa do działania :)